Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi – Nowy Rok 2022

Lb 6,22-27; Ps 67; Ga 4,4-7; Łk 2,16-21
Maryja ukazuje Jezusa
Przewracamy dziś kartki kalendarza, zrywamy je, a może tylko przesuwamy na ekranie komórki. Tak czy tak, coś się kończy, coś się zaczyna…
Z jednej strony, pierwszy stycznia, jako początek roku, to data umowna, przyjęta tylko w naszym kalendarzu, więc aż tak wielkiej wagi przykładać do niej nie trzeba. Są przecież także kalendarze inne…
Z drugiej jednak strony potrzebujemy tego końca i nowego początku. To nasz sposób radzenia sobie z przemijaniem, które boleśnie odczuwamy. A może nie tyle radzenia sobie, co opisywania… Ujęcia czasu w słowa i liczby.
I chociaż punkt zero wybieramy w sposób mniej lub bardziej dowolny, to już sam cykl kalendarzowy, czy to księżycowy, czy słoneczny, oddaje prawa przyrody i na nich się opiera. Przemijanie bowiem istnieje, doświadczamy go nieustannie. Im starsi jesteśmy, coraz bardziej świadomie.
Czytaj więcej...
Uroczystość Narodzenia Pańskiego – 2021
Iz 9,1-3.5-6; Ps 96; Tt 2,11-14; Łk 2,1-14

Bóg leży nas sianie…
„On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem.” (Por. Credo)
To więcej niż rewolucja…
To przewrót większy niż ten kopernikański; niż wynalezienie druku czy Internetu…
Bóg, który stał się człowiekiem… Bóg, który pragnie człowieka, bo kocha człowieka.
Dotąd ludzie myśleli inaczej. Bóg, a raczej bogowie, byli dla nich dalecy, nieobliczalni i niebezpieczni. To dlatego składano im ofiary, czasem bardzo okrutne, nawet z własnych dzieci. To dlatego wznoszono do nieba modlitwy. Żeby zapewnić sobie przychylność bogów…
A i tak człowiek nie do końca mógł być pewien czy dany bóg go wysłucha. Wszystko przecież zależało od „widzi mi się” boga… Dlatego ofiary mnożono, żeby bogów ułaskawić…
I pewnie nie ma się co dziwić takiemu widzeniu świata. Człowiek zależny od niezrozumiałych dla siebie i potężnych sił przyrody, próbował jakoś się odnaleźć we wrogim świecie. I jak zawierał pakty z władcami - lub im się podporządkowywał - by przeżyć, tak samo próbował pertraktować z bogami. A ponieważ władcy bywali raczej bezwzględni i okrutni, tak samo widziano też bogów.
Czytaj więcej...
4 niedziela Adwentu (2021)

Mi 5,1-4a; Ps 80; Hbr 10,5-10; Łk 1,39-45
Miłość, która niesie Boga
Boża Miłość ma pierwszeństwo…
A Adwent jest po to, by na nowo odkryć Bożą Miłość; by na nowo – a może nawet w ten sposób po raz pierwszy - spotkać Boga, który jest Miłością.
Adwent jest po to, by odkryć – może odkryć na nowo – że Bóg nas kocha i dlatego nas pragnie. Bóg, który pragnie człowieka – to więcej niż rewolucja…
Adwent jest też po to, abyśmy zobaczyli, że za naszymi najgłębszymi pragnieniami – pragnieniem szczęścia, miłości i życia – kryje się tęsknota za Bogiem. Bo tylko Bóg – Jego Miłość – może wypełnić niespokojne ludzkie serce.
Chodzi więc o spotkanie dwóch pragnień. Boga, który pragnie człowieka. I człowieka, który pragnie Boga.
Bóg kocha człowieka... Ale miłość jest możliwa tylko w wolności. Dlatego Bóg nas do miłości nie zmusza, a raczej chce pociągnąć miłością. Czy przyjmiemy tę miłość?...
Czytaj więcej...