Kazanie Wielki Czwartek Mannheim.

Czy Eucharystia jest dzisiaj potrzebna?
Jak pokazują statystki - opublikowane przez Archidiecezję Freiburg 27 marca - tylko 5,5 % wiernych uczestniczy regularnie we Mszy świętej, przez to coraz częściej pojawia się obraz, że Msza święta jest sprawowana dla niewielkiej liczby osób.
Czy wśród osób wierzących jest tęsknota za Eucharystią? A co za tym idzie za kolejnymi sakramentami, skoro są osoby wypisujące się z Kościoła, a jeżeli są w Kościele to nie identyfikują się z Nim?
Pojawiają się coraz częściej rodzice, który nie chrzczą swoich dzieci; przez młodych ludzi nie jest zawierany sakrament małżeństwa.
To nie są moje spostrzeżenia, ale o tym pisał Papież Franciszek w Adhortacji Evangeli Gaudium. I jak możemy zaobserwować współcześnie, problem się pogłębia. Dlatego nie ustają poszukiwania, aby znaleźć sposób na odwrócenie tendencji i jednocześnie znaleźć sposób, aby we współczesnym świecie dalej przekazywać Ewangelię.
Czytaj więcej...
4 Niedziela Wielkiego Postu, Rok C (2025)
Joz 5,9a.10-12; Ps 34; 2 Kor 5,17-21; Łk 15,1-3.11-32

Miłość Boga
Wydaje się, że dzisiaj mam wyjątkowo proste zadanie. Prawie nic nie trzeba tłumaczyć. Wszyscy znają przecież tę przypowieść. Przypowieść o Synu Marnotrawnym…
Chociaż na początek może powinniśmy jednak dokonać pewnej korekty nazwy. Bo synów w przypowieści jest dwóch – jakże od siebie różnych. A łączy ich postać ojca. Miłosiernego Ojca…
Jest to więc bardziej przypowieść o dobrym ojcu; o Miłosiernym Ojcu… Ostatecznie: O Miłosiernym Bogu.
I na pewno warto jeszcze zwrócić uwagę na kontekst, w którym ta przypowieść została powiedziana.
To niejako obrona Jezusa przed zarzutem, że celnicy i grzesznicy do Niego przychodzą, by Go słuchać. Więcej nawet, by z nim „jadać”. (Por. Łk 15,1-2)
Odpowiadając na te zarzuty Jezus opowiada między innymi właśnie przypowieść o Miłosiernym Ojcu. O Bogu, który nie chce śmierci grzesznika, ale by się nawrócił i żył… (Por. Ez 18,23)
A treść tej przypowieść wszyscy już znają. Wszyscy wiedzą, że młodszy syn zapragnął majątku i wolności... Pewnie sądził, że u ojca jego prawa są ograniczone. Poszedł więc w świat, by szukać szczęścia na własną rękę.
Ale pogubił się w tym świecie… I roztrwonił wszystko…
Czytaj więcej...
2 Niedziela Wielkiego Postu C (2025)
Rdz 15,5-12.17-18; Ps 27; Flp 3,17-4,1; Łk 9,28b-36
Doświadczenie Góry Przemienienia
Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy… (Łk 9,33)
To była spontaniczna reakcja Piotra. Reakcja na niezwykłe doświadczenie; doświadczenie mistyczne…
A najpierw Jezus wziął ich ze sobą. Ich: trzech wybranych spośród Apostołów.
Piotr, Jan i Jakub wyszli z Mistrzem na górę. Tam Jezus zaczął się modlić. Oni pewnie też powinni się modlić, ale posnęli. Może wspinaczka na górę ich zmęczyła; a może jeszcze modlić się nie umieli?...
A Jezus modlił się…
I właśnie w klimacie modlitwy miało miejsce to zadziwiające wydarzenie. Twarz Jezusa zaczęła jaśnieć, ubranie stało się lśniąco białe, a obok Niego stanęli Mojżesz i Eliasz. I mówili o Jego odejściu – o Jego Śmierci, ale też o Jego Przejściu ze śmierci do życia – które miało dokonać się w Jerozolimie.
Czytaj więcej...