Uroczystość Narodzenia Pańskeigo - Pasterka (2024)

Iz 9,1-3.5-6; Ps 96; Tyt 2,11-14 Łk 2,1-14
Bożonarodzeniowe zadziwienie
No i skończyło się…
Już się skończyło…
Dzisiaj zapewne już niewiele zostało po świątecznych jarmarkach. Ot, zamknięte kramy, jeżeli nie dało się ich wcześniej wywieźć…
Ale nie ma już kolorowych światełek; nie kusi zapach grzanego wina i pieczonej kiełbasy…
Skończyło się…
Święta Bożego Narodzenia można już odhaczyć, a czas przygotowywać się do Sylwestra; a później do karnawału, który tym razem będzie bardzo długi.
Skończyło się…
Ale tak to jest, gdy pomyli się wszystkie porządki; gdy nie ma miejsca na oczekiwanie, bo wszystko musi być od razu, natychmiast…
Tak to jest…
Wtedy i Święta prawdziwego nie ma… Nie ma świętowania…
Nie ma, bo wszystko się rozmywa…
Skończyło się…
Ale to nawet dobrze…
Czytaj więcej...
Kazanie 4 niedziela Adwent Mannheim 2024 rok C

Jeszcze raz o Janie Chrzcicielu
Obecny rok liturgiczny kieruje naszą uwagę na nadzieję, a nadzieja połączona jest z radością. Uczestnicząc w ostatnią niedzielę Adwentu we Mszy świętej mamy czuć radość, z powodu wypełnienia się zapowiedzi złożonej przez Boga. Przecież jak przyjrzymy się całej historii zbawienia, to adwent rozpoczął się w momencie pierwszego upadku w raju. Już wtedy Bóg zapowiedział, że przyjdzie nowy Adam, który zgładzi grzech Adama. Dla wszystkich żyjącym i wyczekującym zapowiedzi, czas oczekiwania to był czas radości, bo każdy miał świadomość, że znajduje się pod opieka Boga i czeka na ostateczny moment przyjścia Syna Bożego na ziemię.
My żyjemy w czasach po pobycie Jezusa na ziemi, ale dla nas Adwent trwa dalej, bo wyczekujemy ponownego przyjścia na ziemię, nie wiemy, kiedy to nastąpi, bo godziny powtórnego przyjścia Jezusa, nie zna nikt prócz Boga Ojca.
Za trzy dni, będziemy obchodzili pamiątkę przyjścia Jezusa na ziemie. Aby to wydarzenie było dla nas dobrze przeżyte, nie tylko emocjonalnie, lecz również duchowo Bóg posyła nam św. Jana Chrzcielna. Dzisiaj on również towarzyszy naszym oczekiwaniom, bo w momencie przyjęcia Maryi do Elżbiety, reaguje pozytywnie, rozpoznaje przyszłego Zbawiciela. Możemy śmiało powiedzieć, że to już w tym momencie rozpoczyna się misja Jana, który miał przygotować ludzi na przyjście i przyjęcie Mesjasza.
Czytaj więcej...
3 Niedziela Adwentu C (2024)
So 3,14-18a; Iz 12,2-6; Flp 4,4-7; Łk 3,10-18
Prawdy nieustannie aktualne
Nie wiem, czy wybierający czytania Liturgii Słowa trzeciej niedzieli Adwentu, roku C, chcieli oszczędzić sobie kontrowersji, czy może już wtedy kierował nimi jakiś rodzaj poprawności politycznej? Albo chodziło tylko o to, by tekst Ewangelii nie był zbyt długi…
W każdym razie, akapit wcześniej zapisane są twarde słowa, które Jan kieruje do przychodzących do niego ludzi.
Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? (…) Już siekiera jest przyłożona do korzenia drzew. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i w ogień wrzucone. (Łk 3,7.9)
Gdyby tak dzisiaj powiedzieć do ludzi: Plemię żmijowe... Wielu by się pewnie obraziło…
Jan Chrzciciel nie przebierał w słowach. A przecież mówił do ludzi, którzy już do niego przychodzili; którzy chcieli przyjąć chrzest nawrócenia. Którzy chcieli coś zmienić w życiu, więc pytali:
Cóż mamy czynić? (Łk 3,10)
Gdy wsłuchujemy się w odpowiedzi Jana, odkrywamy, że nie mówi on nic nadzwyczajnego. Wzywa przecież do konkretnej miłości bliźniego, która wyraża się w dzieleniu posiadanymi dobrami. (Por. Łk 3,11) Wzywa do zwykłej uczciwości w pracy (Por. Łk 3,13) i do tego, by nie wykorzystywać swojej pozycji czy siły. (Por. Łk 3,14)
Czytaj więcej...